Kiedy życie prywatne wchodzi do biura – lider nie może tego ignorować, ale może pozwolić sobie na wsparcie.
Wchodzisz na spotkanie. Siadasz i wiesz, że jesteś tam tylko ciałem.
Bo głowa jest gdzie indziej. Przy rozmowie, która odbyła się rano przed wyjściem. Przy sprawie, której nie zdążyłeś załatwić. Przy czymś co zostało niedopowiedziane i ciągnie za sobą przez cały dzień, jak niewidzialna linka.


