Ktoś kiedyś zapytał mnie, kiedy jest dobry moment na nowy związek?
Jednak chyba nie istnieje data w kalendarzu, która na 100%, po którymś dniu żałoby, czy samotności zapalała się na zielono i informuje nas, że można ruszać dalej.
Ale brak daty nie oznaczy, że nie ma żadnej odpowiedzi na to pytanie.
Przygotowywać się.
Brzmi jak coś, co się robi np. przed rozmową kwalifikacyjną. Dobrać garderobę do stanowiska, przygotować odpowiedzi, wejść pewnym siebie krokiem.
Przygotowanie, o którym chcę wspomnieć, nie polega na tym, żeby wyglądać dobrze na starcie. Polega na tym, żeby nie wnosić do nowej relacji bałaganu ze starej – niezałatwionych spraw, niedopowiedzianych żali, pytań bez odpowiedzi, które nie ułożone w końcu wypłyną, tylko przy kimś, kto nie ma z nimi nic wspólnego.
Czasami to pośpiech.
Samotność potrafi być głośna. A bycie wybranym przez kogoś nowego – zauważonym, pożądanym, ważnym dla kogoś – potrafi na chwilę zagłuszyć to, czego nie chcemy słyszeć. To nie jest słabość. To jest bardzo ludzki mechanizm: łatwiej poczuć się kimś „rozchwytywanym” niż kimś, komu „nie wychodzi”.
Problem nie w tym, że ktoś wchodzi w nowy związek szybko – w pojęciu czasowym. Problem jest w tym, co wnosi do niego w środku – i czy w ogóle wie, co tam ze sobą niesie.
Poukładane rzeczy nie spadają.
Wyobraź sobie dom, w którym są otwarte okna na przestrzał, ale drzwi są zamknięte. A teraz zostaw drzwi otwarte i poczekaj, aby zobaczyć, co się stanie…
Coś, co stało spokojnie na półce, nagle leci na podłogę – nie dlatego, że było źle postawione, tylko dlatego, że nikt nie zamknął tego, co powinno być zamknięte, zanim otworzyło się coś nowego.
Z relacjami jest podobnie. Nie chodzi o to, żeby zamknąć drzwi na klucz i udawać, że pokoju za nimi nigdy nie było. Chodzi o to, żeby zamknąć je na tyle, żeby nie hulał tam wiatr – i żeby to, co tam zostało, nie fruwało po całym mieszkaniu, kiedy wpuszczasz kogoś nowego do środka.
Porządkowanie a zapomnienie to dwie różne czynności, mylone ze sobą. Możesz pamiętać każdy szczegół i mieć to poukładane. Możesz próbować zapomnieć i mieć chaos, który i tak wróci przy pierwszej okazji.
Nieporządek – zawsze prędzej czy później coś przewróci.
Cztery punkty – nie kalendarz.
Nikt nie powie Ci, czy to ma być miesiąc, czy sześć miesięcy. Ktokolwiek to obiecuje, sprzedaje Ci coś, czego nie ma prawa wiedzieć – bo tego nie da się zmierzyć czasem. Da się za to sprawdzić w czterech płaszczyznach.
Ułożone. Wiesz, co się wydarzyło i dlaczego – nie masz już pytań, które budzą Cię w nocy z chęcią przeformułowania całej historii od nowa.
Przetrawione. Emocje, które temu towarzyszyły, miały swój czas – złość, żal, ulga, cokolwiek to było – i nie eksplodują już przy, byle okazji, bo znalazły swoje miejsce, zamiast czekać w zasadzce.
Samotność nie straszy. Potrafisz spędzić wieczór sam, bez włączania telewizora tylko po to, żeby coś grało. Jeśli samotność Cię przeraża, każdy, kto się pojawi, będzie tylko lekiem na strach – nie wyborem.
Gotowe na nowe. Masz w sobie miejsce – nie na kogoś, kto ma zastąpić poprzednią osobę, tylko na kogoś, kto może zbudować razem z tobą coś zupełnie innego.
Cztery punkty. Nie kalendarz, nie opinia rodziny, nie znajomych, nie to, co „powinno się” po tylu miesiącach. Twoja własna higiena głowy.
Zamknięty pokój to nie zamurowany.
Zamknięcie rozdziału nie oznacza, że to, co było, przestaje się liczyć. To, co budowało się z partnerem, którego już nie ma, nie musi zniknąć, kiedy zamykasz drzwi. To zostaje w Tobie, tak jak zostaje wszystko, co naprawdę przeżyte.
Różnica jest taka: możesz to nosić w sobie, nie żyjąc tym każdego dnia od nowa. Możesz pamiętać, nie czekając już, aż drzwi się same otworzą. To nie jest wymazywanie. To jest różnica między historią, którą masz za sobą, a historią, w której nadal mieszkasz.
I dopiero z tego miejsca – nie z pośpiechu, nie z lęku przed samotnym wieczorem – warto zacząć zastanawiać się, kogo właściwie szukasz. Ale to już temat na kolejną rozmowę.
Jeśli czujesz, że wciąż wracasz do tego, co nieuporządkowane, zamiast iść dalej – sprawdź, jak wygląda wsparcie w życiu albo od razu umów bezpłatną rozmowę.



