Żałoba a depresja – jak odróżnić naturalny proces od stanu, który trzeba leczyć.
Żałoba przychodzi falami. Uderza, zabiera oddech, a potem na chwilę puszcza. Bywają godziny, a z czasem całe dni, kiedy łapiesz oddech, śmiejesz się z czegoś, jesz obiad ze smakiem. A chwilę później fala wraca, często bez ostrzeżenia.
Depresja to nie fala. To mgła. Nie uderza i nie puszcza, tylko stoi. Jednolita, szara, bez prześwitów. Nie ma tych momentów, kiedy na chwilę robi się lżej, bo mgła otacza wszystko naraz.









